Clear Sky

29°C

Kołobrzeg

13 sierpnia 2022    |    Imieniny: Diana, Hipolit, Maksym
13 sierpnia 2022    
    Imieniny: Diana, Hipolit, Maksym

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

Felieton Roberta DziembaCo po Platformie?… Niedługo odbędzie się pierwsze posiedzenie sejmu. Do władzy dochodzi Prawo i Sprawiedliwość. Coś się kończy, coś się zaczyna...


Demokracja w Kołobrzegu rządzi się dość dziwnymi prawami. Analizując ostatnie 25 lat trzeba stwierdzić, że jeśli idzie o samorząd, królują tu partie polityczne i organizacje pozarządowe o charakterze politycznym. Dyskurs samorządowy odbywa się u nas na poziomie władza - obywatele, a najczęściej władza - organizacje polityczne. Mieszkańcy nie mają ani jednej organizacji, która stałaby na straży ich interesów, kontrolowała władzę, publikowała niezależne raporty - słowem tworzyła oceny, które ułatwiałyby mieszkańcom ich polityczną lokatę podczas wyborów samorządowych. Ludzie muszą wierzyć mediom, politykom lub własnemu doświadczeniu.

Na pytanie, dlaczego tak się dzieje, można odpowiedzieć krótko: wielu boi się powiedzieć władzy, co o niej myśli. Brakuje też ludzi do społecznego wysiłku, prowadzenia analiz, kontroli, zabierania publicznie głosu w interesie mieszkańców. Za to mamy kilka organizacji, których członkowie najchętniej promują się w świetle jupiterów, poszukując swojego miejsca na scenie politycznej. Jesteśmy na taki układ skazani także dlatego, że kołobrzeskie struktury partii politycznych są w zakresie ich potencjału bardzo ubogie. Nie mówię tu o członkach partii, chodzi mi o struktury. Przykładem tego jest Czesław Hoc, członek w sumie partii jednego człowieka: Hoc, Czesław i poseł w jednej osobie. Czasami w tle pojawi się Henryk Carewicz. SLD de facto od roku nie istnieje na scenie politycznej, a po ostatnich wyborach w ogóle z lewicą będzie problem. Nadzieją dla wielu jest Porozumienie Dla Kołobrzegu, ale jak na razie jest to organizacja zamknięta w ramach swojego klubu, choć w przeciwieństwie do partii politycznych, potrafi z powodzeniem przeprowadzić otwarte posiedzenie swojego klubu. Takim przykładem merytorycznej dyskusji było spotkanie w sprawie miejskiej targowiska, które było bardzo owocne.

Natomiast ciekawe jest, gdzie w tym wszystkim jest kołobrzeska Platforma? Co teraz będzie robić Marek Hok, cieszący się swoim wynikiem wyborczym, bo udało mu się zdobyć więcej głosów od Stanisława Gawłowskiego? Czy jest powód do radości, gdy jest się pokonanym przez posła opozycji? Czesław Hoc dostał więcej głosów poparcia i to w regionie, w którym wygrała Platforma. O czymś to świadczy. W ciągu ostatnich 4 lat, Platforma pogorszyła w naszym regionie i w mieście swoje osiągi. Przegrana w wyborach do Rady Miasta jest tego dobitnym dowodem. Polegli ważni członkowie partii, za to mandat dostały osoby najbardziej pracowite, ambitne, mające kontakt z mieszkańcami, jak chociażby Zawadzki, Cieślicka czy Zielińska. Wybory prezydenckie udało się wygrać w wyniku zmiany strategii wyborczej i poparciu Jacka Woźniaka.

Bez względu na to, jak potoczy się los samej PO, to kołobrzeskie struktury tej partii powinny zastanowić się nad swoją tożsamością. Porozumienie Dla Kołobrzegu, pomimo popełnianych błędów, nadal jest popularne w mieście. A jest tak dlatego, gdyż członkowie tej organizacji są aktywni społecznie. Ale powstają struktury Nowoczesnej. Agnieszka Trafas otrzymała bardzo dobre poparcie i jeśli zechce, ma szansę pokazać nową jakość w samorządzie. A co pokaże Platforma? Jej przybudówka w postaci Młodych Demokratów znowu pomoże rozliczyć nam zeznania podatkowe, albo rozda rózgi i "Mikołajki". Członkowie PO będą ograniczać się do rozlewania kawy na rynku? To dobrze, że poseł Hok pojawił się tam po wyborach, docenili to handlujący tam przedsiębiorcy. Problem w tym, że nie widać lidera porywającego ludzi, nie widać pomysłów na przyszłość, za to widać sporo osób, które są w organizacji dla własnych korzyści. Gdzie są w tym wszystkim mieszkańcy? Na to odpowiedź powinna paść dość szybko, bowiem organizacje schodzące łatwo poznać po zmianie ich struktury na partyzancką. I to właśnie można powoli zaobserwować na przykładzie PO.

Robert Dziemba

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama