Clear Sky

29°C

Kołobrzeg

13 sierpnia 2022    |    Imieniny: Diana, Hipolit, Maksym
13 sierpnia 2022    
    Imieniny: Diana, Hipolit, Maksym

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

Felieton: z ławy obrońcy i kibica (45)O niezawisłości sądów PRL… Okrągła rocznica porozumień sierpniowych skłania do ponownego odczytania punktu 4 o uwolnieniu więźniów politycznych.



W Stoczni Gdańskiej 31 sierpnia 1980 roku podpisano porozumienie, na mocy którego postanowiono między innymi uwolnić więźniów politycznych, w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana Kozłowskiego i Marka Kozłowskiego. Władza polityczna i przedstawiciele strajkujących zgodnie zmienili wyroki sądów. Politycy mogą „mieszać się” do orzeczeń sądów wydając akty amnestyjne bądź stosując prawo łaski. W tych przypadkach sądy potulnie wykonały polecenie polityczne wynikające z zawartego porozumienia.

Dysponuję różnymi materiałami archiwalnymi dotyczącymi mieszkańca Słupska Marka Kozłowskiego (AIPN Gd 012/37, AIPN Sz 385/18), z których wynika, że w 1980 roku miał 28 lat i dość bogatą przeszłość kryminalną. Na początku 1979 roku opuścił więzienie i nawiązał kontakt z działaczami KSS KOR Zbigniewem i Zofią Romaszewskimi, Anną Kowalską, Jackiem Kuroniem i Janem Lityńskim. Za ich pośrednictwem podjął współpracę z Radiem Wolna Europa, którą informował o przypadkach łamania prawa w komunistycznych więzieniach. Pracując jako sanitariusz w słupskim pogotowiu opisywał nędzę ówczesnej służby zdrowia. Zajmował się też kolportażem wydawnictw korowskich na Pomorzu Środkowym. Ożywiona działalność Marka Kozłowskiego wzbudziła zainteresowanie esbeków. Ekipa Gierka prowadziła politykę zwalczania opozycji bez wzbudzania rozgłosu. Oskarżono więc Marka Kozłowskiego nie o to, co faktycznie robił, ale za wyimaginowane przestępstwa pospolite, tj. za groźby karalne wobec pani Bożeny (przez litość nie podam jej nazwiska) oraz za stawianie tzw. biernego oporu i znieważenie funkcjonariuszy MO Adamczyka i Modzelewskiego. Aresztowanie pod zarzutami przestępstw z art. 166 k.k., art. 235 k.k. w zw. z art. 59 §1 k.k. i art. 236 k.k. nastąpiło w dniu 30 kwietnia 1980 roku. Bronili go znakomici adwokaci Jacek Taylor i Władysław Siła-Nowicki, których wspomagała Anna Skowrońska. Sąd Rejonowy w Słupsku wyrokiem z dnia 1 lipca 1980 roku skazał Marka Kozłowskiego na karę łączną 1 roku i 7 miesięcy pozbawienia wolności. Z Aresztu Śledczego w Słupsku trafił do zakładów karnych w Wierzchowie Pomorskim, a następnie do Nowogardu. Marka Kozłowskiego wychowawcy w więzieniu charakteryzowali jako osobę butną, wrogo ustosunkowaną do ustroju socjalistycznego i PRL. Przez cztery miesiące skierowali dwanaście wniosków o wymierzenie kar dyscyplinarnych – za spanie w porze dziennej w ubraniu, odgrażanie się funkcjonariuszowi Służby Więziennej, nielegalne posiadanie pieniędzy, zasłanianie wizjera w celi, nieutrzymywanie należytej odległości podczas spacerów, zakłócenie spokoju poprzez krzyki, niewstawanie na pobudkę, nienależyte ścielenie łóżka. Ostatnia wymierzona w dniu 28 sierpnia 1980 roku kara 14 dni twardego łoża nie została w całości wykonana, bo 2 września Sąd uchylił areszt. Jak do tego doszło możemy dowiedzieć się ze stenogramów negocjacji w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 roku.

23 sierpnia wicepremier Mieczysław Jagielski odnosząc się do postulatu uwolnienia więźniów politycznych stwierdził:
Postuluje się zwolnienie więźniów politycznych, wymieniając nazwiska trzech, którzy skazani zostali przez sądy za przestępstwa kryminalne, kradzież i udział w bójce. Są to wyroki wydane przez sądy niezawisłe po przeprowadzeniu normalnego, jawnego postępowania dowodowego”.

W trakcie rozmów 28 sierpnia Andrzej Gwiazda ripostował:
Wszyscy trzej byli działaczami społecznymi, niezależnymi działaczami społecznymi, nie wchodzącymi w żadną oficjalną strukturę stowarzyszeń. Działali na własną rękę i wszyscy zostali skazani, wszyscy trzej z paragrafów kryminalnych (…). Interesowałem się tymi procesami i w opinii prawników przebieg tych procesów trudno byłoby powiązać z praworządnością i zasadami wymiaru sprawiedliwości. (…) Następnie nazwisko Marka Kozłowskiego, pielęgniarza ze Słupska. Po odbyciu kary więzienia za przestępstwo, którego to wyroku i procesu nie mam zamiaru w tej chwili podważać, ujawnił czyny niezgodne z prawem dokonane przez służbę więzienną i MO. Dwóch funkcjonariuszy zostało za to skazanych. Został teraz oskarżony o przestępstwa, że groził kobiecie śmiercią czy pobiciem, czy morderstwem. Materiał dowodowy w tej sprawie również budzi poważne wątpliwości (…). Żyjemy w kraju, w którym jedność narodu jest wymuszana pałką policyjną. (oklaski)”. 

W dalszej części:
Mieczysław Jagielski – ja panu powiem, że ja mam tutaj napisane informacje na ten temat. Pan je czytał, prawda (…). Ja mogę powiedzieć, kto z jakiego artykułu, w jakim procesie został oskarżony (…). Natomiast myślę, że jeżeli jest to prawda w każdej z tych, o której pan mówił, co do której zachodzą nowe okoliczności, to można przeprowadzić rewizję procesu sądowego.
Andrzej Gwiazda – Fajnie!
Alina Pieńkowska – Ale jaką mamy gwarancję, że proces ten odbędzie się zgodnie z przepisami prawa, dotyczącymi działalności sądów (…). Dlatego domagamy się uwolnienia (…)”.

Jak wiadomo 31 sierpnia uzgodniono wszystkie punkty porozumienia:
Bogdan Lis – Postulując czwarty (…) podpunkt b uwolnić wszystkich więźniów politycznych, w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana Kozłowskiego i Marka Kozłowskiego (…). Mieczysław Jagielski – ponieważ punkt został odczytany, ja w duchu zrozumienia sprawy, zrozumienia wagi sprawy zgadzam się na ten punkt, podpisuję ten punkt. (oklaski)”.

Rzekomo niezawisły Sąd w Słupsku wykonał punkt 4b porozumień gdańskich i 2 września 1980 roku uchylił areszt, a następnie 9 września zmienił wyrok i uniewinnił Marka Kozłowskiego od gróźb karalnych (art. 166 k.k.), a za bierny opór funkcjonariuszom MO skazał go na 4 miesiące pozbawienia wolności, tj. na taką karę, jaką faktycznie odbył. W 1989 roku uznano, że nie należy usuwać dyspozycyjnych sędziów, gdyż zakładano, że środowisko samo się ich pozbędzie. Tak się jednak nie stało, gdyż zadziałała solidarność korporacyjna i uznano, że zasada nieusuwalności z zawodu ma bezwzględne pierwszeństwo.

Adam Strzembosz Prezes Sądu Najwyższego i Maria Stanowska w książce „Sędziowie warszawscy w czasie próby 1981–1988”, Wydawnictwo IPN, Warszawa 2005, poddają druzgocącej krytyce wyroki sądów warszawskich z okresu stanu wojennego. Autorzy z ubolewaniem stwierdzają, iż żadnej odpowiedzialności nie ponieśli sędziowie wydający oczywiście niesłuszne, drakońskie wyroki, które spełniały oczekiwania junty Jaruzelskiego i Kiszczaka. Pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej wszczął wiele śledztw przeciwko dyspozycyjnym sędziom, ale seria orzeczeń Sądu Najwyższego uniemożliwiła ich dalsze prowadzenie. Zbrodnie sądowe sędziów będących w istocie działaczami PZPR pozostają bezkarne.

Być może dlatego prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku w czasie afery Amber Gold ochoczo zgodził się na wszystkie telefoniczne propozycje urzędnika Urzędu Rady Ministrów. Była to jednak prowokacja dziennikarska i dlatego usłużny politykom prezes stracił stanowisko, ale nadal jest sędzią.

Adwokat Edward Stępień

www.edwardstepien.pl
Felieton: z ławy obrońcy i kibica (45)




 



O ustawie tzw. „uzdrowiskowej”.
Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama